wtorek, 28 kwietnia 2015

Od Saby C.D. Nyru

Z Axamem próbowaliśmy obudzić Nyru lecz nam się nie udało. Byliśmy okropnie głodni, więc zjedliśmy śniadanie i poszliśmy dalej próbować obudzić Nyru. Udało nam się. Gdy się już ocknęła co się dzieje zadała pytanie:
-Już tak późno?-
-Próbowaliśmy cię wcześniej obudzić-odpowiedział Axam-a teraz może idź coś zjedz.-
Spojrzała na nas i wstała ociężała. Musiała być mocno zmęczona po wczorajszej bitwie z kotami. My też byliśmy cali obolali. Wróciłam do swojej jaskini i spojrzałam w miejsce, gdzie wcześniej miałam ranę. Nagle ktoś mnie zawołał. Był to Axam. Wypatrywał mnie swoimi dwu kolorowymi oczami. Wołał mnie tak jakby stało się coś złego, więc pobiegłam. Gdy przybiegłam na miejsce z kąd dochodziło wołanie zauważyłam Nyru leżącą na ziemi i Axama stojącego nad nią. Od razu wiedziałam co się dzieje. Nyru straciła za dużo krwi. Krzyknełam przejęta do Axama:
-Zatamuj czymś ranę, szybko-
-Dobrze-odpowiedział w pośpiechu szukając jakiegoś skrawka materiału.
Pobiegłam po zioła i przyniosłam je na miejsce. Wtedy Axam delikatnie odkrył ranę, a ja leczyłam ją ziołami. To wymagało ode mnie dużego skupienia, więc Axam nic nie mówił. Gdy rana w większości zaczęła się goić powiedziałam do Axama trochę łamiącym się głosem:
-Na razie nie zdołam więcej, gdyż w zimę nie ma zbyt dużo ziół-
-Tak wiem-Odpowiedział z lekkim żalem w głosie.
Zanieśliśmy Nyru do jej jaskini i położyliśmy ją. Teraz musimy tylko czekać. Przez następny dzień nic się nie działo, ale potem usłyszeliśmy jęknięcie. Była to Nyru. Przybiegliśmy zobaczyć co się dzieje. Nyru się obudziła! Spytała się nas:
-Co ja tu robię przecież jadłam śniadanie i czemu mam ten prowizoryczny opatrunek?-
Axam jej wszystko powiedział w szczegółach. Wtedy Nyru rzekła do mnie:
-Dziękuję ci za to, że mnie uratowałaś i nie powinnam wtedy odmawiać.-
Następnego dnia miała siły tyle co zwykle, więc postanowiliśmy wejść na górę i poobserwować z tamtego miejsca okolicę.
<Nyru? Axam?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz