- Szykuję amunicję. - Wilk zdawał się być nieco rozdrażniony moim pytaniem. Spojrzałam na niego groźnie.
- Zabij je po prostu! - Wyraz pyska Axam'a pokazywał teraz jego złość, na mnie. - One się nie zawahają!
W głowie przemknął mi obraz dwóch kotek bawiących się bezbronnym szczeniakiem, którego zagoniły w pułapkę. Ja obserwowałam to z ukrycia. Wilczek był moim przyjacielem. Pamiętam, jak dwa ostre jak brzytwy kły przebiły ciało szczeniaka zabijając go.
Szarpnęła mną chęć zemsty. Jedna kotka już nie żyje, a druga sunie teraz ku mnie, niczym cień i mara z przeszłości.
- Zabij! - nakazałam towarzyszowi. Niechętnie wystrzelił kilka sopli w kierunku kotek. Te jednak ominęły śmiertelny lód. Wpatrywałam się w kotkę o sierści złocistej jak piasek. Ze złości straciłam nad sobą panowanie i ruszyłam ku stadu delikatnie iskrzac się ogniem.
<Axam? Saba?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz