niedziela, 3 maja 2015

Od Axam'a C.D. Saby

Na spacerze trzymałem się na uboczu. Nie przepadałem za tą Sabą. Prawda pomogła nam, ale mimo to jakoś jej nie lubiłem. Zresztą po co leczyła mi te rany? Właściwie po co ja jej na to pozwoliłem? Jakbym sam tego nie potrafił... Nagle wyłapałem zapach jakiegoś wilka.
- Nyru? A co z tamtym wilkiem?
- Z jakim wilkiem? - zdziwiła się.
- No z tym co go widziałem wtedy na górze...
- To pewnie była Saba.
- Nie - zaprzeczyłem. - Czuję zapach obcego.
Nyru otworzyła usta jakby chciała zaprzeczyć, ale nie zrobiła tego. Pewnie też poczuła wilka. Zrobiłem minę typu "a nie mówiłem?" i odwróciłem się w stronę źródła zapachu. Pobiegłem, a za mną dwie wadery.

<Nyru? Saba?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz