sobota, 28 marca 2015

Od Axam'a

Szedłem kopiąc leżące kamienie. Zastanawiało mnie ile już tak szedłem? Miesiąc? Dwa Miesiące? W każdym razie nie zbyt długo, wszystko pamiętałem. Każdy szczegół. A rany zadane przez tego zdrajcę nadal mi doskwierały. Rozejrzałem się. Szedłem już od dłuższego czasu w dolinie całkiem ładnej rzeki, dookoła nade mną rosły drzewa - głównie sosny i graby. Wszedłem do wody. Zawszę się tu lepiej czułem. Woda była przyjemnie chłodna. Nagle usłyszałem trzask łamania suchej gałęzi. Spojrzałem się w stronę dźwięku. Zobaczyłem jakiś ruch. Bez ostrzeżenia posłałem w tą stronę kilka strzał z lodu. Postać zgrabnie uniknęła wszystkich. Warknąłem i zamroziłem wodę dookoła niej.
- Hej! - wykrzyknął oburzony dziewczęcy głos.
Spojrzałem się na postać. Okazała się waderą. Zawstydziłem się lekko. Rozmroziłem wodę wokół niej. Przyjrzałem się waderze była dość ładna, miała białą sierść z brązowymi końcówkami uszu, brązowy nos i śliczne zielone oczy.
- Sorki - powiedziałem, lecz w moim głosie nie było słychać skruchy.
- Następnym razem trochę uważaj w kogo celujesz - warknęła.
- A tym razem w kogo celowałem? - powiedziałem bezczelnie.
- W alfę tych terenów.
- Och! Kłaniam się niziutko i po stokroć przepraszam - warknąłem ironicznie.
Przewróciła oczyma, ale nic nie powiedziała.
- Idę se, nara - powiedziałem i odwróciłem się napięcie.
- Czekaj! - powiedziała. - A może jednak zostaniesz?
Zastanowiłem się. W sumie czy to mi zaszkodzi?
- Dobra - odpowiedziałem, ale trochę nie pewnie.
- Jak masz na imię? Ja Nyru.
- Jestem Axam.

<Nyru?>

Axam

Aktywny


Axam
Wiek: 3 lata
Płeć: Basior ♂
Urodziny: Zima
Plemię: Ikkuma
Stanowisko: Medyk
Motto: 
Nie zgadzaj się z innymi jeśli wiesz, że to co oni mówią jest nieprawdą
Charakter: Ax jest dość specyficznym wilkiem. Ciężko opisać jego charakter ponieważ jest dość emocjonalny. Na ogół jest miły i dość spokojny chodź mało towarzyski. Najlepiej czuje się w małej grupie. Czasem wystarczy jednak jedno niewłaściwie słowo a potrafi stać się naprawdę agresywny. Najbardziej na świecie nie znosi kłamstwa, sam jest zawsze szczery nawet jeśli może to kogoś zaboleć. Zdarza mu się nie liczyć z uczuciami innych jednak potrafi przeprosić za swoje zachowanie i przyznać się do błędu. Ma swoje zasady i nigdy nie zrobi niczego co mogło by zaszkodzić jego bliskim. Jest w stanie poświęcić własne życie dla obrony rodziny i przyjaciół. Jest przesiąknięty ironią.

~~~
Wygląd:
~ Wysokość: Do poprawy
~ Umaszczenie: Czarne, podpalane szarym
~ Kolor oczu: Prawe niebieskie, lewe złote

~~~
Żywioł: Woda
Moc: Potrafi panować nad wodą we wszystkich stanach skupienia - Może zamrozić wodę, sprawić, że zamieni się w parę/mgłę, która go osłoni, potrafi unosić się na wodzie, może "zabrać" wodę roślinom.

~~~
Rodzina:
~ Siostra: Laora
~ Bracia: Kremel, Otanis
~ Matka: Zoana
~ Ojciec: Fatamar
~ Dziadek (OO): Fagon
~ Babcia (MO): Oranala
~ Dziadek (OM): Tunisat
~ Babcia (MM): Zapta
Zakochany: Nie - nie jest zakochany

~~~
Historia: Mieszkał w niewielkiej watasze, niewielkiej lecz przytulnej. Żył tam ze swoją rodziną, którą szanował, kochał. Po śmierci ojca miał zostać basiorem Alfa. Pewnego dnia do tej watahy dołączyła pewna wadera o imieniu Abra. Axam zakochał się w niej. Wydawało się że z wzajemnością. Pewnego dnia kiedy chciał jej wyznać swoje uczucia, stało się coś strasznego... Kiedy Ax do niej poszedł znalazł ją ze swoim bratem - całowali się. To było dla Axama straszliwym ciosem. Skoczył na Kremela i zaczął z nim walczyć. Kiedy ten się przewrócił, a Axam chciał go zabić, usłyszał głos - "Zostaw go!" Okazało się, że to była ich matka. Axam przeraził się i uciekł. Już nigdy tam nie wrócił. Po długim czasie znalazł Krainę Trzech Plemion. Został zaproszony do plemiona Ikkuma. Przyjął zaproszenie, choć nie pewnie.
Kontakt: layra69 (howrse i doggi)

________________
Opowiadania dodawane przez alfę Ikkuma

piątek, 27 marca 2015

Przełęcz Altamont

Znana wielu, charakterystyczna przełęcz. Przejście przez nią jest najprostszym sposobem dostania się z Terenów Ikkuma do Doliny Tuktu. Znajduje się w Górach Kano, między rzekami Ikkuma i Tarnerk. Przełęcz ma prawie 20 mil długości. Zimą jest niezwykle niebezpieczna. Nawet najcichszy dźwięk może sprawić, iż śnieg zasypie przełęcz i wędrowców nią idących. Groźnie jest też wczesną wiosna, gdy dno Altamot zmienia się w rwący strumień, którym woda z gór spływa do rzek.

Gdy przychodzi czas łowów, a renifery i inni roślinożercy wracają na letnie pastwiska w Dolinie Tuktu, przez Przełęcz Altamont członkowie Plemienia Ikkuma idą na polowania.

Jest to miejsce bardzo ważne i wyjątkowe. Można tu bowiem spotkać nietypowe rośliny, które są ważnym składnikiem lekarstw i wywarów magicznych. Dodatkowo pospolite tu są również górskie zwierzęta takie jak kozice czy muflony.

niedziela, 22 marca 2015

Octavia

Octavia
Wiek: 3 lata (młoda dorosła)
Płeć: Wadera ♀
Urodziny: Lato
Plemię: Illamar
Stanowisko: Samica alfa
Motto: 
Są łzy które jak ogień palą, są serca które nikomu się nie żalą, są winy na które nie ma sędziego więc jak ktoś płacze nie pytaj Dlaczego?
Charakter: Octavia to wadera na ogół miła i pomocna jednak gdy ją coś ogarnie staje się agresywna. Nie dzieje się to często ale gdy ją rozzłościsz nie jest litościwa. W jej serce zarasta ogromy głaz i nawet zwykłym przepraszam nie zamażesz swej winy. Sprawiedliwa i cierpliwa wadera której nie łatwo oszukać. Nie kłamie ona wyczuwa kłamstwo. Brzydzi się każdym co kłamie i wymyśla niestworzone bajeczki. Ona nimi rzyga. Nie lubi się popisywać..ona woli pokazać jednak jak coś jej nie wyjdzie nie przejmuje się tym tylko idzie dalej przez swe życie. Jest optymistą dlatego nawet w trudnych chwilach nie myśli o śmierci tylko o życiu. Próbuje wszystkich pocieszyć i wymyślić rozwianie z trudnych sytuacji. Nie znosi pesymistów. Wilków którzy ciągle sądzą że nie powinny żyć, że wszystko jest nie tak jak trzeba. Zabiłaby ich w pierwej kolejności. Bo co to za życie ja chodzi się ze spuszczoną głową i użala się nad sobą? Octavia próbuje wykorzystać wszystkie wolne chwile na bieganie i poprawienie umiejętności w polowaniu. Zawzięta wadera która nigdy się nie podda bo nie umie. Uważa się że poddać się to oznaka słabości a nie siły. Walczy do końca do ostatniej kropli krwi. Nawet w walce tej najcięższej umie podbiec do rannego i mu pomóc. Nigdy by sobie nie wybaczyła gdyby na jej oczach ktoś umierała a ona by tylko patrzyła. Wyrwała by się pierwsza do pomocy nawet gdyby była przykuta łańcuchami do ściany. Nigdy nie liczy na odwdzięczenie się. Ona nie lubi nagród ona woli gdy komuś pomoże a ten będzie szczęśliwy. To jest dla niej największa nagroda którą może tylko otrzymać. Uśmiech..radość i szczęście. Octavia również kocha szczenięta. Uwielbia je uczyć i pokazywać świat. Chętnie odpowiada na najróżniejsze pytania zgodnie z prawdą. Jednak kiedy trzeba umie przekręcić tak by małe szczeniaki to zrozumiały. Śmieszy ją najbardziej to jak młode mówią do dorosłych. Bo kto by się z tego nie śmiał? Każdy chce posłuchać takiego małego rozrabiaka.. W miłości Octavia nie ma w sobie równych. Nie umie się zakochać. Ona każdego basiora uważa za przyjaciela który dotrzymał by jej towarzystwa przez całe życie. Dla niej słowo związek na zawsze nie ma większego znaczenia. Po pewnym czacie wszystko się rozsypie i skończy. Dlatego Octavia nie chce stałego związku. Boi się że ona na tym ucierpi. Bo kro by pokochał takie coś jak ona? Ona ma kruche serce. Jak pokocha raz to drugi raz kochać nie będzie. Kiedy ktoś ją porzuci nie będzie robić żadnej zemsty jednak cieszyć się ze szczęścia tego kogoś. Bo co zmieni zemsta? Co może zmienić to jak kogoś zabije? Nic nie zmieni.. Raczej chyba to że nie wybaczy sobie tego czynu do końca życia. Zamknęła by się w sobie i nie odzywała do nikogo nawet do własnego cienia. Stałaby się smutną waderą chodzącą ze spuszczoną głową. Nic by ją obchodziło. W końcu nie wytrzyma i się zabije. Jej życie straciłoby barwy które dotychczas ją otaczały...nie pomagałaby już jak kiedyś. Dlatego trzeba mieć się na baczności bo może to właśnie ty ją skrzywdzisz i padniesz jej ofiarą? Złamać komuś serce to niby nic poważnego ale Octavia traktuje to jak poważny czyn.

~~~
Wygląd:
~ Wysokość: Do poprawy
~ Umaszczenie: Czerwonoruda sierść
~ Kolor oczu: Zółto-zielone

 ~~~
Żywioł: Ogień
Moc: Zieje ogniem podobnie jak smok tylko może w mniejszym stopniu. 

~~~
Rodzina: 
~ Siostra: Lilu
~ Brat: Tiramisu
~ Matka: Andromeda
~ Ojciec: Okoń
~ Dziadek (OO): Uran
~ Babcia (MO): Izyda
~ Dziadek (OM): Jack
~ Babcia (MM): Hugona
 ~ Ciotki: Resta i Era
~ Wujek: Faraon

Zakochana: Nie jest gotowa na stały związek... Raczej nie szuka jak na razie.

~~~
Historia: Urodziła się w lesie. Nie wielkim lasku pod dębem. Do wieku roku opiekowali się nią Matka i Ojciec. Ma tez brata - Tiramisu oraz siostrę - Lilu. Byli nierozłączni dopóki pewnego dnia do ich jaskini nie zawitał niedźwiedź. Rodzice go pokonali ale Octavii, Lilu i Tiramisu kazali uciekać. Rozłączyli się blisko dębu gdzie się urodzili. Octavia poszła na północ, Lilu na zachód, a Tiramisu poszedł na wschód. I tak oto straciła rodzeństwo. Przez dwa lata chodziła w poszukiwaniu ciepłego kąta. Pewnego dnia na jej ramieniu usiadł sokół który wskazał drogę do pewnej krainy. Krainy Trzech Plemion. Dotarła tam w niecałe dwa dni. Spotkała tam dwa inne wilki które też tu dotarły, pewnie jak ona po kilku latach tułaczki. Postanowiła dołączyć. Po śmierci starego alfy, plemię mianowało ją jego następczynią. Została alfą plemienia Illamar.
Kontakt: srula03

Louis


Louis
Wiek: 4 lata (dorosły)
Płeć: Basior ♂
Urodziny: Wiosna
Plemię: Kissima
Stanowisko: Samiec Alfa
Motto:
Dopóki walczysz nie przegrasz, dopóki walczysz jesteś wygranym...
Charakter: Wredota, Agresywność i Samotność - trzy siostry Louis'a. Może i na takiego, jakiego opisujemy nie wygląda, jednak nie należy oceniać książki po okładce. Nie ma ochoty na kontakt z innymi, a mimo wszystko, nie wiadomo czemu, przyciąga ich jak magnez przyciąga metal. Nie potrafi się otworzyć, jest wiecznie niezadowolony i naburmuszony. Chcesz wymusić na nim uśmiech? Dopóki nie znajdziesz czegoś, czym mógłbyś go dorysować, raczej nie masz na co liczyć. Chyba sam nie pamięta kiedy na jego pysku zagościł wyraz radości. W swoim życiu miał przyjaciela dokładnie raz i odkąd go stracił nie ufa nikomu. Prawdę mówiąc - swoimi "siostrami" stara się ukryć, co czuje. Jest to swego rodzaju maska przybierana codziennie, aby odciąć się od reszty świata, żyć w swojej, małej przestrzeni, w której, nie oszukujmy się, wcale się dobrze nie czuje. Naprawdę, nie szczędź sobie trudu, jakim jest zdobycie jego zaufania. To prawie nieosiągalne. Może kiedyś się zmieni... A może nie. Czasem trudno go zrozumieć, gdyż on nie rozumie uczuć innych. Pali przekleństwami i obrazami na lewo i na prawo, czasem nie wiedząc jak sam się czuje, gdy jest obrażany. Jest bardzo wybuchowy i pamiętliwy. Nigdy nie zapomni nawet malutkiej obrazy. Jest bardzo trudnym basiorem. Miłość? Lou gardzi waderami. Nie chce mieć z nimi do czynienia, no chyba, że są z nim spokrewnione lub są jakieś "ważniejsze". Mimo to - próbuj. Może ci się uda do niego zagadać? Można powiedzieć, że jest pomimo swojej agresywności wierny. Jak już się z kimś zaprzyjaźni to nie ma szans, by go opuścił. Z agresora staje się wtedy łagodnym barankiem. Jest miły, zabawny i odważny. Obroni przyjaciela zawsze i wszędzie. Można na niego liczyć...

~~~
Wygląd:
~ Wysokość: Do poprawy
~ Umaszczenie: Czarne z szarym
~ Kolor oczu: Zielono-żółte
 
 ~~~
Żywioł: Powietrze
Moc: No cóż... trudno opisać tą moc. Louis ma klejnot pozwalający mieć władzę nad wiatrem. Może rozkazać wiatrowi wszystkiego. Nosi klejnot jako naszyjnik i nigdy się z nim nie rozstaje. Ktoś go zabierze - natychmiastowa śmierć.
~~~
Rodzina:  
~ Siostry: Olla, Irma
~ Matka: Lilianna
~ Ojciec: Nekot
Zakochany: Nie znajdzie się odpowiednia wadera... Jego charakter nie pozwala mu na znalezienie wadery która dostosowałaby się do niego. Z resztą jest Alfą i nie ma czasu na miłostki...
~~~
Historia: Od szczeniaka wraz z rodzeństwem był wychowywany tylko przez ojca - Nekota. Matka zmarła po porodzie. Ojciec uczył go walk i szybkiego zabijania. Lecz pewnego dnia Nekot zginął zabity przez niedźwiedzia. Louis miał wtedy rok. Opuścił płaczące siostry i poszedł przed siebie. Znalazł się w straszliwej wojnie. Postanowił się ukryć i ją przeczekać. Wszedł do najbliższej jaskini i czekał. Poznał tam Jacka. Byli nierozłączni. Jednak pewnego dnia Jack wyszedł z jaskini i już nie wrócił... Wojna trwała 2 lata. Louis ciągle przyglądał się walczącym wilkom. Zrozumiał, że to była wojna pomiędzy plemionami. Dołączył do plemienia Kissima i walczył wraz z nimi. Nagle - z dna na dzień wojna ustała. Lou był zaskoczony nagłym pogodzeniem się plemion. Jednak to była tylko przykrywka. Pewnego dnia posłaniec z innego plemiona mocno zranił Alfę Kissimy. Ten, leżąc na łożu śmierci rozkazał by Louis został alfą - gdyż alfa nie miał potomków. No i tak już dość długo Louis jest Alfą Kissimy.
Kontakt: LotsDir (Howrse)

Nyru


Nyru Akira
Wiek: 4 lata (dorosła)
Płeć: Wadera ♀
Urodziny: Zima
Plemię: Ikkuma
Stanowisko: Samica alfa
Motto:
Nie ma drogi do szczęścia. To droga jest szczęściem. Aby je dostrzec, trzeba popatrzeć”
Charakter: Ny jest wyrozumiałą i nieobojętną alfą. Od zawsze uczona była pomagać, nie tylko swojej watasze, ale także i innym wilkom. Ma wielkie serce, pełne miłości i troski. Zawsze stara się pomóc osobom w potrzebie. Jest wielce mężna i waleczna. To nie typ pałacowej księżniczki. Jest zawsze gotowa bronić słabszych i nie boi się stanąć do walki. Jest zawsze wyrozumiała. Rozumie kiedy się wycofać, jakie są granice. Jest bardzo pomysłowa i zaradna. Nikt nie ma takich szalonych pomysłów jak ona! Jest też doskonałym komikiem. Umie rozśmieszyć nawet łosia! A jak wiadomo, łosie to straszne gbury!
Dla wroga potrafi być bezlitosna. Umie jednak zachować umiar i w "litości" nie torturuje przeciwnika. Stara się wykorzystywać jak najwięcej zdolności fizycznych w walce, nie przepada za magią. Używa jej tylko w ostateczności, do obrony. Jest odważna i gotowa do poświęceń. Nigdy nie zostawia innych na lodzie. Ma dobre i szlachetne serce, które służy jej ludowi. Nie jest ślepa na potrzeby innych. W obliczu głodu (dajcie Duchy, bo do tego nie doszło) będzie umiała zafundować watasze odpowiednie warunki do przeżycia.
Jak traktuje samce? Są jej obojętni. Nie miała jeszcze nigdy żadnej miłości, i raczej nie jest dobrym materiałem na partnerkę. Nie umie rozmawiać z basiorami, ciężko jej wykrztusić choćby słowo. Boi się ich. No... nie, że samce są jej lękiem, po prostu boi się wyjść na idiotkę. Jednak pewnie znajdzie kiedyś jakąś miłość... Nigdy przecież nic nie wiadomo. Z waderami łatwo się zaprzyjaźnia. Jest dobra kumpelką i umie dochować tajemnicy, zachować coś dla siebie... Takiej alfie można zaufać! Nyru Akira również wszystkim ufa. Czasem może zbyt bardzo... Jest dumną alfą i nie daje sobą pomiatać. Umie jednak zachować umiar i zawsze słucha głosu rozsądku.

~~~
Wygląd:
~ Wysokość: 25"
~ Umaszczenie: Śnieżnobiała z szarą plamą na grzbiecie i czarnymi końcówkami uszu.
~ Kolor oczu: Zielono-złote

 ~~~
Żywioł: Ogień
Moc: Ogniste tornado. To rzadka umiejętność, która jest przekazywana w rodzinie Nyru z pokolenia na pokolenie. Gdy jej używa otacza się wirem ognia. Może w ten sposób poparzyć przeciwnika.

~~~
Rodzina:
~ Siostra: Misako
~ Matka: Hamina
~ Ojciec: Sunset
~ Dziadek (OO): Karim
~ Babcia (MO): Inera
~ Dziadek (OM): Teremi
~ Babcia (MM): Suvira

Zakochana: Nyru nie ma jeszcze wybranka swego serca. Wie jednak, że nie odda swej miłości byle basiorowi! Jej serce jest świątynią, do której dostęp mają nieliczni.

~~~
Historia: Gdy Ny przyszła na świat była lodowata, zimowa noc. Do jaskini alf sypał się śnieg, gdyż na dworze szalała śnieżyca. Hamina urodziła trójkę szczeniąt, z których jedno nie dożyło rana. Rodzice wychowywali młode waderki na mądre i rozsądne alfy. Nyru i Misako Akira z dnia na dzień stawały się coraz mądrzejsze i rozsądniejsze. Pewnego dnia ich ojciec Sunset zachorował, po czym zdechł. Był to wielki wstrząs dla plemienia. Ówczesny beta zaczął się bać o watahę. Stosunki między plemionami były wtedy bardzo napięte, a on wiedział, że gdy inni dowiedzą się o osłabieniu watahy zaatakują ją. Doszło do narady, podczas której ogłoszono Nyru nowa alfą. Ikkuma aż wrzało od plotek i pogłosek na temat nastoletniej alfy. Członkom plemienia nie przypadł do gustu ten pomysł. Co mogli jednak zrobić? Nyru Akira została samicą alfa i szczęśliwie nie było żadnej wojny. Jednak nie dzięki Nyru, a Misako. Siostra alfy osobiście udała się do innych przywódców i sama powiadomiła ich o postanowieniach jej plemienia. Przywódcy zaakceptowali te decyzje. Misi nie wróciła jednak do domu, co zmartwiło Nyru i Haminę. Na początku wiosny, plemię dostało jednak wiadomość o zaginionej księżniczce. Według alfy Plemienia Illamar Misako ruszyła wraz z towarzyszami w drogę powrotną do domu, jednak w Przełęczy Altamot znaleziono ciała trzech wilków. Jako, że wśród nich nie było Misako uznano ją za zaginioną. Hamina była jednak przekonana, że jej córka zdechła. Popadła w wielką rozpacz, która nie służyła jej wiekowi. Zagłodziła się na śmierć. Nyru została sama. Gdy jej zaufany beta też zmarł, a szaman gdzieś odszedł Plemieniem Ikkuma nikt się nie zajmował. Wilki zaczęły opuszczać swój dom zostawiając Nyru samą, aż po dziś dzień.
Kontakt: Derahni

Otwarcie!

Panie i panowie! Basiory i wadery! Naszego bloga uroczyście ogłaszamy za otwartego! Życzymy przyjemnej zabawy przy pisaniu opowiadań, oraz dużo weny!

~ Nyru, Louis i Octavia
alfy Trzech Plemion