niedziela, 26 kwietnia 2015

Od Saby C.D. Nyru

Nie mogłam stać bezczynnie. Po chwili obudziła się we mnie bestia. Rzuciłam się na kota i przegryzłam mu gardło, jednak zanim to zrobiłam poczułam, że jeden z jego kłów przebił mi skórę. Miałam bok uplamiony od świeżej krwi. Rana nie była głęboka. Widziałam jak Nyru i Axam walczą z innymi kotami. Spojrzałam przez chwilę na nich i w krzakach za nimi ujrzałam ciemną sylwetkę. Krzyknęłam im żeby uważali. Szybko ujrzeli następnego kota. Szalonym pędem rzuciłam się na niego. Mój atak tylko drasną go. Nyru i Axam pomogli mi. Widziałam jak Axam został zadrapany pazurem kota. Nyru twardo próbowała przegryźć mu gardło. Nagle zakręciło mi się w głowie i upadłam, to pewnie przez krwawiącą ranę. Obudziłam się przy tej samej rzece co była walka. Kotów były już obdarte ze skóry, a Axam i Nyru pożywiali się ich mięsem. Powoli wstałam jęcząc po cichu z bólu i poszukałam leczniczych ziół. Obłożyłam nimi ranę i podeszłam do Axama i Nyru pytając:
-Opatrzyć wam rany?-
-Tak-Odpowiedział Axam-
-Mi nie trzeba-Powiedziała twardo Nyru
Opatrzyłam rany Axamowi i  zjadłam z nimi mięso kotów. Mieliśmy zapas. Zanieśliśmy resztę do jednej z jaskiń we wiosce. Nyru powiedziała:
-Tutaj są jaskinie w których kiedyś mieszkała moja watacha, ja już swoją mam, a wy wybierzcie sobie jakąś.-
Wybraliśmy sobie jaskinie i każdy zasnął z przemęczenia.

<Axam? Nyru?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz